Strona główna » Badania usability

Mobile a badania użyteczności

10 maja 2011 napisała Barbara [ 3 odpowiedzi ] Drukuj wpis

Interakcje ludzi z technologiami interaktywnymi stają się mobilne. Coraz częściej zamiast zza biurka z komputerem, korzystamy z Internetu za pomocą przenośnych urządzeń takich jak telefony czy tablety.  Dzięki popularnym producentom i operatorom sieci komórkowych smartfony trafiły pod strzechy. Niewątpliwie można odczuć boom na rynku w tworzeniu właśnie na mobile.  Jednak nowe nośniki to również nowe wyzwania dla projektantów interakcji i specjalistów usability. Jak sprawić, żeby przygotowywane serwisy i aplikacje, które w zamyśle mają ułatwiać ludziom życie, naprawdę to robiły? Jak zatem sprawdzić czy przygotowany produkt jest użyteczny i czy sprawdza się w „akcji”. No jak to jak? – powiecie. Odpowiedź jest prosta: Projektować i badać!

Otóż okazuje się, że nie taka prosta.

Interakcje stają się mobilne - źródło: http://www.flickr.com/photos/jpott/5597870275/sizes/m/in/photostream/

Specyfika urządzeń mobilnych

Słowem, które najlepiej charakteryzuje urządzenia mobilne i interakcje z nimi jest „różnorodność”.

  • Znajdziemy na rynku wiele modeli telefonów, które różnią się wielkością wyświetlacza, rozdzielczością, mocą procesora czy systemem operacyjnym, itd.
  • Dostępne są urządzenia dotykowe, tradycyjne oraz z obsługą mieszaną (klawiatura plus ekran dotykowy). Co więcej nawigować możemy za pomocą kursora, rysika lub palców. Ale to nie wszystko – można korzystać z telefonu używając jednej lub dwu rąk.
  • Otoczenie, w którym odbywa się interakcja to już nie wygodny fotel przy biurku, ale poczekalnia, ulica, samochód stojący w korku, jadący tramwaj, czy też ciemna klatka schodowa. Na interakcję z urządzeniem mobilnym ogromny wpływ wywierają zatem wszelkie elementy otoczenia (przedmioty, ludzie, dźwięki) czyli tzw. dystraktory.
  • Użytkownik telefonu nie zawsze posiada komfortowe (czyli szybkie i tanie) połączenie z siecią internetową. Szybkość przesyłu danych i stałość połączenia z Internetem są inne w różnych częściach miasta, a co dopiero kraju!
  • Właściciele urządzeń dopasowują je do swoich potrzeb i upodobań. Zmieniając wygląd, dźwięki, instalując oprogramowanie (które w przypadku mobile jest bardzo zróżnicowane).  Dodając do tego różnorodność modeli otrzymujemy środowisko, którego nie sposób odtworzyć.

Różne modele - różne typy obsługi, różne systemy operacyjne - słowem: różnorodność

Przede wszystkim badać

Pomimo tak wielkiej różnorodności (a może właśnie przez tę różnorodność) warto przeprowadzać testy i badania z udziałem użytkowników urządzeń mobilnych. Tylko w taki sposób można bowiem poznać uwarunkowania zewnętrzne czy dokonać ewaluacji projektu. Dostępne są dwie główne drogi – testy laboratoryjne lub terenowe. Każda z nich ma oczywiście swoje mocne strony i ograniczenia.

Testy laboratoryjne

Pozwalają odkryć zarówno te podstawowe, jak i kosmetyczne problemy z użytecznością interfejsu, które łatwo zanalizować dzięki dokładnym nagraniom zarówno ekranu urządzenia, gestów jak i wypowiedzi uczestnika testu. Dzięki protokołowi głośnego myślenia można poznać opinie i oceny. Jednak warunkom laboratoryjnym daleko do rzeczywistych.  Tak, jak wspominałam już wcześniej – to właśnie kontekst i dystraktory mają ogromny wpływ na interakcję. Badacze starając się zbliżyć warunki laboratoryjne do tych rzeczywistych wprowadzają elementy rozpraszające do przebiegu badania.  Stosowane jest na przykład:

  • odtwarzanie realnych dźwięków (np. odgłosy samochodów, głośną muzykę, rozmowy) w czasie wykonywania przez użytkownika poszczególnych zadań;
  • wprowadzanie osób postronnych do laboratorium oraz zagadywanie respondenta;
  • wprowadzenie wymogu poruszania się w czasie testu.

Jednak w mojej opinii takie zabiegi mogą przynieść skutek wręcz odwrotny. Włączenie powyższych elementów do przebiegu testów laboratoryjnych może zostać ( i najprawdopodobniej będzie!) odebrane przez użytkownika jako skrajnie sztuczne oraz wprowadzi dodatkowy stres do (i tak mało komfortowej) sytuacji badania. Trzeba sobie uświadomić, ze laboratorium nie jest naturalnym otoczeniem i wszelkie próby upodobnienia go są mało miarodajne. Testy laboratoryjne służą bowiem innym celom niż badania terenowe.

Badania terenowe

Testowanie aplikacji i serwisów mobilnych w naturalnych warunkach to wymagające przedsięwzięcie, zarówno pod względem organizacyjnym jak i analitycznym. Organizacyjnym, bo odbywają się tam, gdzie najczęściej przebiega dana interakcja – w przestrzeni miejskiej, środkach komunikacji czy domu respondenta. Analitycznym, bo nie sposób zarejestrować wszystkich czynników u wiele zależy od umiejętności badacza.

Sama rejestracja spotkania wymaga nie lada organizacji. Szczególnie, jeśli chce się nagrywać zarówno rozmowę, interakcję z urządzeniem oraz mimikę i gesty respondenta. Najczęściej trzeba wybrać jedną – dwie metody rejestracji – zarówno ze względów logistycznych, jak i konieczności zachowania naturalności sytuacji. To moderator spotkania jest dodatkowym „rejestratorem” i to od jego umiejętności obserwacyjnych i zmysłu badawczego zależy wiele spostrzeżeń i wniosków końcowych. Trzeba zdawać sobie sprawę, że nie jest to sytuacja całkowicie naturalna dla respondentów, ale zdecydowanie najbardziej zbliżona do realnej.

Najbardziej wartościowe w badaniach terenowych są właśnie obserwacje i wnioski dotyczące kontekstu, sytuacji, w których przebiega interakcja, sposobów na radzenie sobie ze zmiennymi warunkami zewnętrznymi oraz wpływem dystraktorów na przebieg działań użytkowników. Informacje pozyskane za pomocą badań etnograficznych są podstawą do oceny user experience projektu oraz mają ogromną moc inspiracyjną.

Komplementarne połączenie

Tak się akurat składa, że jestem na finiszu przeprowadzania ewaluacji projektu mobilnego, której częścią były zarówno badania laboratoryjne jak i terenowe. Prawie dwumiesięczne doświadczenie z tym projektem utwierdziło mnie w przekonaniu, że takie połączenie technik badawczych może przynieść naprawdę ważne i wartościowe wnioski. Bowiem wnioski z dobrze przeprowadzonych badań  laboratoryjnych i terenowych wzajemnie się uzupełniają, a wyjście do ludzi jest dodatkowo wielką lekcją pokory i świadomej obserwacji dla projektanta i badacza user experience.

 

Źródła:

http://www.uxbooth.com/blog/its-about-people-not-devices/

http://lorrainepaterson.wordpress.com/2011/02/22/mobile-user-research-methods/

 

Autorka

Barbara Rogoś-Turek

www: http://witflow.com
Managing Partner i Research Director w WitFlow. Trenerka, prelegentka, propagatorka projektowania użytecznego i budzącego pozytywne emocje. Ewangelistka pracy grupowej. Po godzinach wyszukuje przejawy dobrego user experience i designu poruszając się na różowym rowerze po ulicach Wrocławia. Czytaj więcej
Tagi: , , , ,
  • Sławomir

    Witam, ciekawy artykuł, mam pytanie czy możesz polecić jakieś ksiązki o projektowaniu dla urządzen mobilnych? jak na razie jedyną sensowną wydaje mi sie „Beginning Smartphone Web Development” ale jest zbyt mocno od strony programisty a szukam czegoś dla designera

  • http://uxbite.com Barbara

    Dziękuję bardzo :)

    Jeśli chodzi o źródła, z których można czerpać wiedzę o projektowaniu dla mobile, to fajnie zebrała i omówiła je Iga w swoim artykule http://uxbite.com/2011/03/niezbednik-poczatkujacego-projektanta-aplikacji-mobilnych/. Polecam!

  • Sławomir

    no popatrz :) a czytam wszystko co napiszecie :) musiało trafić do pamięci krótkotrwałej ;) dzięki :)