Strona główna » User experience

Gesty – między użytecznością a user experience

16 sierpnia 2011 napisała Iga [ 3 odpowiedzi ] Drukuj wpis

O interfejsach opartych na gestach mówi się od wielu, wielu lat. Ba, od wielu, wielu lat także się je tworzy. Jednak dla szarego człowieka pierwszy kontakt z naturalnym interfejsem przyniósł dopiero Kinect. Kontakt z nową zabawką skłonił mnie do przyjrzenia się tematowi gestów w NUI (natural user interface) – rzekomemu następcy GUI (graphical user interface).

Gesty w Kinekcie – trzy podejścia

Standardowym sposobem nawigacji w Kinekcie, wykorzystywanym nie tylko w grach (np. Kinect Adventures), ale także w menu Xboxa, jest najeżdżanie ręką na elementy menu i przytrzymywanie. Rozwiązanie to zapobiega zwykle przypadkowemu wyborowi niechcianej opcji, jednak ma mało atrakcyjne user experience. Przejście przez kolejne poziomy menu trwa dość długo i wymaga trzymania ręki w powietrzu, w jednej pozycji. Interakcję można zobaczyć na filmie z testów użyteczności, zorganizowanych przez agencję cxpartners.

Całkiem odmienne podejście do interfejsu zastosowano w grze Dance Central. Tutaj oczywiście także wykorzystuje się rękę, jednak wybór opcji / pozycji menu odbywa się poprzez machnięcie. Prawą ręką machamy w lewo, aby zatwierdzić wybór, lewą w prawo – aby wrócić. Na bazie własnego doświadczenia (i osób mi bliskich) mogę powiedzieć, że machanie ręką dostarcza znacznie więcej pozytywnych emocji. Kto by pomyślał, że zwykłe wybieranie pozycji menu może dostarczać tyle zabawy. Jednak w tym rozwiązaniu napotykamy spore problemy z użytecznością – próba wybrania środkowej pozycji na liście często kończy się uruchomieniem nie tego, co planowaliśmy.

Jeszcze inne gesty zaplanowano w menu Sonic Free Riders. Tutaj kolejne pozycje zostały ułożone w okręgu, którym obracamy za pomocą machnięć ręką. Wybór pozycji wymaga od nas złapania i przesunięcia w określone miejsce ekranu. Nie miałam okazji sprawdzić tej interakcji na sobie, ale film z testu cxpartners pozwala mi myśleć, że nie jest to zbyt użyteczne rozwiązanie.

Goryle ramię

Operowanie interfejsem przy użyciu ruchów ręki wydaje się być nie tylko intuicyjnym rozwiązaniem, ale przede wszystkim świetną zabawą. Z fascynacją oglądaliśmy Raport mniejszości, w którym najzwyklejsze czynności Toma Cruisa, takie jak przeglądanie folderów, nabierały nowego, znacznie bardziej ekscytującego user experience. Oczywiście pojawiły się wtedy głosy, że tak w przyszłości będzie wyglądać nasza interakcja z systemami komputerowymi. Mimo Kinecta – szczerze w to wątpię.

Już kilkadziesiąt lat temu odkryto poważny problem z wertykalnymi interfejsami naturalnymi. Testy ówczesnych rozwiązań pokazały, że człowiek nie jest przystosowany do wykonywania małych ruchów wyciągniętą przed siebie ręką. Szybko odczuwa zmęczenie, bolą go mięśnie, łapią skurcze. Nazwano to syndromem gorylej ręki. Z tego samego powodu Apple zarzuciło projekty wertykalnych interfejsów naturalnych na rzecz dalszego rozwoju horyzontalnych. Okazuje się, że aby korzystać z takiego samego interfejsu, z jakiego korzystał Tom Cruise, trzeba mieć równie wyćwiczone mięśnie, jak on.

http://okcancel.com/comic/3.html

http://okcancel.com/comic/3.html

User experience czy usability?

Gesty mogą się świetnie sprawdzać w aplikacjach rozrywkowych, używanych od czasu do czasu, w których atrakcyjność obsługi interfejsu dominuje nad efektywnością działań. Jednak w aplikacjach użytkowych, używanych przez wiele godzin, choćby w pracy, ważniejsza będzie użyteczność. Tutaj nadal wygrywa myszka i klawiatura. Przekornie udowadnia to Google swoim żartem o Google Motion, czyli wdrożeniem gestów do obsługi skrzynki Gmail. Jeśli macie wątpliwości, spróbujcie napisać maila przy użyciu gestów – do pobrania lista gestów w pdf.

Gesty w Google Motion - szybkie komendy w Gmailu

Gesty w Google Motion - szybkie komendy w Gmailu

Źródła:

Carmody, T. (2010) Why ‘Gorilla Arm Syndrome’ Rules Out Multitouch Notebook Displays. Wired

Autorka

Iga Mościchowska

www: http://witflow.com
Managing Partner i UX Director w firmie WitFlow. Z zamiłowania projektant interakcji i badacz użyteczności, z wykształcenia socjolog. Szkoli, wykłada na AGH, występuje na konferencjach branżowych. Pracowała m.in. dla marek: Amica, Agora, eBay Classifieds, Egmont, Maspex Wadowice, MSZ, Polskapresse, PWN.pl, Vattenfall, a także dla licznych startupów. Czytaj więcej
Tagi: , , , , ,
  • Nowy

    Hey,

    nie do końca się zgadzam z opinią, że Kinect i jemu podobne NUI, sprawdzają się tylko w kontekście rozrywki. Jednym z pierwszych nietypowych zastosowań Kinecta, o którym słyszałem, było wykorzystanie go przez lekarzy w trakcie operacji. Lekarz, żeby manipulować obrazem na ekranie, nie musiał mieć kontaktu z żadnym kontrolerem, dzięki czemu operacja była prowadzona dużo szybciej (nie było konieczności dezynfekowania co chwilę rąk, zmiany rękawiczek etc.).

    Tam gdzie kluczowa jest bezdotykowa obsługa, to zabawka ta sprawdzi się świetnie. BTW. możliwości Kinecta są dużo większe niż tylko sterowanie za pomocą gestów (samo wykrywanie postaci, czy głębia dają niesamowite możliwości wymyślania fajnych rozwiązań ;)).

    Pozdrawiam,

    Nowy

  • http://witflow.com Iga

    @Nowy – nie słyszałam o tej operacji, masz może jakiegoś linka? chętnie poczytam :)

    Zauważ, że użycie o którym piszesz, nie jest typowym użyciem wertykalnego interfejsu – nie działa tu syndrom gorylej ręki. Nie twierdzę więc, że Kinect ogólnie może służyć tylko zabawie. Raczej chciałam pokazać, że używanie interfejsu na wzór Raportu mniejszości sprawdza się tylko w krótkich interakcjach… lub filmach ;)

  • Nowy

    Tutaj są trzy linki, przedstawiające użycie Kinecta w medycynie:
    http://www.healthgamers.com/2011/using-health-games/microsoft-kinect-in-medicine/
    http://bitshare.tumblr.com/post/4007657631/how-the-kinect-is-revolutionizing-medicine
    http://newmed.media.mit.edu/blog/jom/2011/03/17/esoma-exercise-system-cardiac-rehab-using-kinect

    Jasne, Kinect to nie jest i raczej nie będzie sprzęt, zastępujący tradycyjne kontrolery. Na pewno jest tak jak piszesz, jeżeli chodzi o problemy związane z długotrwałym użytkowaniem. Natomiast sam Kinect daje zupełnie nowe możliwości i jestem przekonany, że zobaczymy jeszcze mnóstwo fajnych wynalazków korzystających z tego sprzętu:)