Strona główna » Badania usability

Metody szyte na miarę, czyli kontekst kulturowy w badaniach użyteczności

6 grudnia 2011 napisała Barbara [ Brak odpowiedzi ] Drukuj wpis

Kulturowe zróżnicowanie użytkowników technologii od lat jest wyzwaniem dla projektantów i badaczy użyteczności. Na przebieg badań użyteczności mogą wpływać wielorakie czynniki – począwszy od różnic językowych, poprzez nastawienie indywidualistyczne lub kolektywistyczne, na dystansie osobniczym skończywszy.

Wiele na temat znaczenia różnic kulturowych w projektowaniu oraz badaniach mówił na tegorocznym World Usability Day Neil Pawley, którego wystąpienie może być dobrym początkiem zaznajamiania się z tematyką wpływu różnic kulturowych na user experience:

Dlaczego europejskie metody mogą zwieść?

Metody ewaluacji użyteczności oraz dobre praktyki z nimi związane tworzone na potrzeby rynków europejskich oraz amerykańskich, mogą nie sprawdzić się w odmiennych kulturowo społeczeństwach.

Problemy mogą wystąpić praktycznie na każdym etapie ich przeprowadzania.

1. Rekrutacja – na jej poprawność i skuteczność wpływ mają zarówno obiektywne czynniki (jak godziny pracy czy święta), jak również te subiektywne (sposób zachęcania potencjalnego respondenta do uczestnictwa w teście, stosowane argumenty, ton wypowiedzi czy nawet używane zwroty językowe).

2. Prowadzenie testów – do newralgicznych czynników możemy zaliczyć:

  • czas prowadzenia testów – powinien być dłuższy w kulturach azjatyckich i afrykańskich, krótszy w europejskich i amerykańskich. Dla Afrykańczyka zbyt krótkie spotkanie może świadczyć o lekceważeniu.
  • aranżacja laboratorium i wpływ moderatora – odległość pomiędzy moderatorem a uczestnikiem, różnica wieku i płci, gestykulacja moderatora, kontakt wzrokowy lub jego brak mogą znacząco wpłynąć na komfort respondenta w sytuacji testowej. Przykładowo w krajach muzułmańskich niedopuszczalny jest kontakt wzrokowy z respondentką.
  • protokół głośnego myślenia – dość naturalnie odbierany w Europie i Ameryce, jest  trudny do zastosowania w Azji. Wszystko to ze względu na niechęć respondentów do wyrażania negatywnych opinii lub uważanie zbytniej dociekliwości za niezgodną z etykietą.

3. Analiza wyników – na zniekształcenie wniosków mogą wpłynąć nieznane badaczowi czynniki związane np. z językiem, kolorami, nawykami, typem komunikacyjnym respondentów. W niektórych kulturach cisza może świadczyć o komforcie użytkownika, w innych o jego zakłopotaniu i zagubieniu.

Modyfikacja czy tworzenie nowych metod?

Jednym ze sposobów wyeliminowania części czynników wpływających na przebieg testów (i wyniki) jest zatrudnienie lokalnej firmy badawczej, której zespół wywodzi się z danego kręgu kulturowego. Jednak jak radzić sobie, gdy problem leży głębiej, a mianowicie w metodologii?

W przypadku doboru narzędzi badawczych można spotkać się z dwiema szkołami radzenia sobie z ich niedopasowaniem do specyfiki  kulturowej.

Jedną z nich jest modyfikacja euro-amerykańskich metod badawczych z uwzględnieniem różnic w interakcjach z respondentami. Pod uwagę bierze się wtedy wszelkie zewnętrzne czynniki mogące zaburzyć badanie i stara się je wyeliminować. W tym przypadku zmiany zachodzą najczęściej po stronie badaczy – w sposobie prowadzenia przez nich sesji oraz interpretacji niektórych zachowań. Nie ma głębokiej ingerencji w samą metodę. Dzięki takim modyfikacjom można przeprowadzać porównywalne testy z użytkownikami w różnych krajach świata.

Druga szkoła zakłada tworzenie nowych metod badawczych, które pozwalają na ewaluację rozwiązań i research informacji z uwzględnieniem ważnych czynników kulturowych. To właśnie ujęcie specyfiki kulturowej, zachowań i zahamowań odbiorców,  jest silną stroną tych badań. Często bywają one jednak nie do zastosowania w innych kręgach kulturowych, przez co nie pozwalają na prowadzenie porównywalnych badań w różnych krajach.

Garść nietypowych metod badawczych

Przeszukując Internet w poszukiwaniu informacji o badaniach międzykulturowych natrafiłam na kilka ciekawych metod badawczych. W większości są one przeznaczone na rynki azjatyckie. Nic w tym dziwnego, badania użyteczności wywodzą się z Europy oraz Stanów, stąd tak wielka potrzeba uwzględnienia tak odmiennych kultur, jak azjatyckie.

Metody te w pierwszej chwili mogą wydać się dość egzotyczne, a nawet śmieszne, nie są jednak pozbawione mocnych stron:

  • Bollywood Technique

Jednym z największych wyzwań w czasie prowadzenia testów usability w krajach azjatyckich jest przezwyciężenie oporu uczestników do wyrażania krytyki. Niegrzecznym jest zarówno krytykowanie rozwiązań, jak i przyznawanie się do napotykanych problemów. Tym samym otrzymanie jakiegokolwiek ważnych, a niepochlebnych informacji zwrotnych, graniczy z cudem. Badaczka Apa Lahiri Chavan zaproponowała nową metodę, która dzięki symulacji sytuacji rodem z filmu Bollywood pozwoliła na zgromadzenie dużej ilości niezbędnego feedbacku. Uczestnikom została opisana taka oto sytuacja:

Piękna, młoda siostrzenica respondenta ma wyjść za mąż. Jednak tuż przed ślubem okazuje się, że jej wybranek jest płatnym mordercą (do tego żonatym!). Aby przeciwdziałać skutkom tej fatalnej sytuacji uczestnik testu musi jak najszybciej zabukować dla siebie i żony oszusta bilety do Banglore. Czas gra tu ogromną rolę.

W tak zasymulowanej sytuacji (w której ogromną rolę grał storytelling) respondenci w krótkim czasie wczuli się w rolę bohatera opowieści, a co więcej – nie mieli oporów przed wyrażaniem opinii, krytyką rozwiązań czy wyrażaniem negatywnych emocji.

  • Sonda przy użyciu archetypów

Respondenci w Chinach bardzo mocno kontrolują swoje odruchy i wypowiedzi formułowane w obecności obcych osób. Metodą, która pozwalała zmniejszyć wpływ autocenzury na ocenę projektów było wykorzystanie archetypicznych skojarzeń z przygotowanymi lalkami. W czasie ewaluacji respondent miał przed sobą kilka postaci, które łączył z ocenianym projektem. To lalka ( a nie projekt) była brzydka, ładna, nieciekawa itp. Tym samym krytyka była wyrażana pośrednio.

  • Bazar

Porównywanie i wycena produktów wiąże się z koniecznością wartościowania, co w krajach azjatyckich jest wbrew etykiecie. Bizzare Bazar to metoda oceny produktów oparta na mechanizmach związanych z kupowaniem. Na specjalnie zaaranżowanym bazarze, przeszkoleni ewaluatorzy symulują sytuację sprzedawania użytkownikom nowych produktów interaktywnych. Dzięki interakcji w zbliżonych do naturalnych warunkach badacze mogą zaobserwować w jaki sposób odbiorcy postrzegają funkcjonalności urządzeń i na ile je wyceniają/oceniają.

Jak wykorzystać te podejścia?

Dobór metody zawsze powinien być podyktowany celem badawczym, ale również specyfiką grupy docelowej. Inaczej przeprowadzamy badania z dziećmi, seniorami, mniejszościami narodowymi czy specyficznymi grupami społecznymi. Nie trzeba wyjechać do Chin, aby spotkać się z koniecznością zmodyfikowania metody badawczej. Ważne też, aby być świadomym, jak wiele czynników może w mniejszym lub większym stopniu wpłynąć na wyniki badań.

 

Źródła:

http://www.humanfactors.com/services/crossculturaldesign.asp

Autorka

Barbara Rogoś-Turek

www: http://witflow.com
Managing Partner i Research Director w WitFlow. Trenerka, prelegentka, propagatorka projektowania użytecznego i budzącego pozytywne emocje. Ewangelistka pracy grupowej. Po godzinach wyszukuje przejawy dobrego user experience i designu poruszając się na różowym rowerze po ulicach Wrocławia. Czytaj więcej
Tagi: , ,