Strona główna » Projektowanie interakcji

Aplikacje czy strony mobilne? I co z tego wynika dla popularnych marek

28 lutego 2012 napisała Barbara [ 2 odpowiedzi ] Drukuj wpis


Pytanie, które zawarłam w tytule jest jednym z najczęściej pojawiających się w kontekście wyboru strategii obecności marki w Internecie dla urządzeń mobilnych.  Artykułów o wyższości aplikacji natywnych nad stronami mobilnymi (lub odwrotnie) napisano już setki. Niemniej wiele marek nadal zadaje sobie to pytanie.

Podobieństwa i różnice

Aby podjąć właściwą decyzję, przed etapem projektowania funkcjonalnego należy poznać mocne strony oraz ograniczenia obu opcji. Stanowią one punkt wyjścia do zaproponowania odbiorcom przydatnego, użytecznego i budzącego pozytywne emocje produktu.

  • Wydajność i funkcje – aplikacje natywne (czyli stworzone z myślą o danej platformie) są zwykle lepsze pod względem wydajności oraz możliwości wykorzystania funkcji takich jak geolokalizacja, aparat, kontakty czy żyroskop. Dają też większe pole do popisu pod względem bogactwa graficznego, gdyż nie muszą być tak zoptymalizowane, jak strony. Z kolei witryny mobilne mają o wiele mniejsze wymagania sprzętowe.
  • Zasięg – chociaż sklepy z aplikacjami mobilnymi przyciągają więcej użytkowników „w ogóle”, to dotarcie do właściwej aplikacji (ze względu na ich ilość) często bywa żmudne. Dodatkowo specyfika aplikacji wymaga tworzenia ich wersji na poszczególne platformy. Strony mobilne są zwykle dostępne dla wszystkich typów smartfonów, bez problemów z kompatybilnością. Generalizując – łatwiej dotrzeć do nieznanej wcześniej strony mobilnej (za pomocą wyszukiwarki) niż do aplikacji.
  • Koszty – nakład ponoszony na stworzenie dobrej aplikacji natywnej oraz jej aktualizacje, jest najczęściej większy, niż na opublikowanie strony mobilnej. Aktualizacja strony to jednorazowy wydatek. Przy aplikacji wymagane są nowe wersje na każdą z obsługiwanych platform, co multiplikuje koszty.
  • Szybkość publikacji -  strony mobilne nie podlegają ograniczeniom dystrybutora, stąd nie muszą przechodzić procesu weryfikacji, który w Apple App Store może trwać nawet kilka miesięcy.
  • Analizowanie ruchu – o wiele łatwiej kontrolować trendy ruchu na stronie mobilnej, w aplikacjach dostępne są jedynie szczątkowe informacje o pobraniach, aktywacjach itp.

 

Co dla marki?

Nie chcę rozpatrywać dylematu aplikacja vs. strona mobilna w ogóle (obejmując płatne aplikacje, narzędzia, gry itp.), lecz sprowadzić go do obecności danej marki w mobilnym Internecie.  Możliwości ergonomicznej i atrakcyjnej prezentacji treści oraz budowania pozytywnych doświadczeń, które dają aplikacje natywne, zapewniają im w tym aspekcie przewagę nad stronami. Jednak fakt, iż nie są one dostępne w wyszukiwarkach jest jednocześnie ich największym minusem. Badania potwierdzają bowiem, że dostęp do aplikacji (w sensie wiedzy o ich istnieniu) jest niższy, niż można by przypuszczać.

W 2011 roku Deloitte przeprowadziło globalne badania rynku aplikacji na platformy iPhone, Android oraz Blackberry, w segmencie opieki zdrowotnej oraz popularnych marek produktowych. Okazało się, że około 80% aplikacji z tych segmentów zostało pobranych mniej niż 1000 razy. Co więcej niecały 1% takich aplikacji osiągnął magiczną liczbę miliona pobrań!

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta – konsumenci nie wiedzieli, iż takie aplikacje w ogóle istnieją. Nie sposób w codziennym życiu, w którym bezustannie stykamy się z setkami marek, kontrolować, czy nie dostarczają one przydatnych narzędzi mobile. Pokazuje to, że same aplikacje (w założeniu narzędzie marketingowe), aby realizować swoje cele biznesowe, potrzebują działań informacyjnych i reklamowych.  Cóż z tego, że stworzone narzędzie będzie nowatorskie i użyteczne, skoro nikt do niego nie dotrze?

Pod względem dostępu strony mobilne są o wiele bliżej użytkownika – można je w prosty sposób wyszukać, obsługują również wszystkie platformy. Dla okazjonalnych odwiedzających strony dostarczają wystarczającą ilość potrzebnych informacji.

Problem pojawia się, kiedy rozważamy potrzeby użytkowników powracających, zaawansowanych. Okrojone treściowo i funkcjonalnie strony mobilne są dla nich zbyt ubogie. Paradoksalnie, dla tego typu użytkowników dostęp do stron mobilnych wymaga podejmowania zbyt wielu kroków – o wiele łatwiej jest otworzyć aplikację z pulpitu smartfona, niż wklepywać adres w wyszukiwarkę. Szczególnie, kiedy te działania powtarzane są często lub jeśli strona mobilna dostarcza użytkownikom niezbędnego narzędzia.

Jaką strategię obrać?

Mobilna strona to na pewno pierwszy krok obecności marki w dynamicznie zmieniającym się rynku mobilnym. Nie musi to być mobilna witryna roku – ważne, aby zawierała najważniejsze dla klientów informacje i najczęściej używane, przydatne w kontekście mobilnym narzędzia! Warto mieć mobilną stronę, bo to właśnie one są obecne w wyszukiwarkach – pokazując jednocześnie, że dana marka w ogóle istnieje. W przypadku, kiedy powracających użytkowników jest sporo i warto im dostarczyć dodatkowe możliwości – należy rozważyć stworzenie aplikacji natywnej – rozpoczynając od platform najpopularniejszych w danym segmencie rynku.

Strona i aplikacja iPhone portalu Onet

 

Istnieje jeszcze trzecia droga – dla marek, które chciałyby wyjść poza prostą stronę mobilną, ale bez kosztów i konsekwencji tworzenia aplikacji. Są to tzw. aplikacje webowe – czyli strony zbliżone funkcjonalnie i wizualnie do aplikacji natywnych, lecz dostępne poprzez przeglądarkę i obecne w wyszukiwarce.

Jak zwykle w codziennej pracy UX designera okazuje się, że pewne rozwiązania są dobre w konkretnej sytuacji, a decyzja powinna być oparta na: zrozumieniu swoich odbiorców i ich potrzeb, możliwych benefitach, których dane rozwiązanie może dostarczyć oraz analizie kosztów (i ich przełożenia na potencjalne zyski).

 

Źródła:

http://www.bizreport.com/2011/07/less-than-1-of-mobile-apps-top-1million-downloads80-of-branded-apps-struggle-to-achieve-1000-downloads.html#

 

 

 

Autorka

Barbara Rogoś-Turek

www: http://witflow.com
Managing Partner i Research Director w WitFlow. Trenerka, prelegentka, propagatorka projektowania użytecznego i budzącego pozytywne emocje. Ewangelistka pracy grupowej. Po godzinach wyszukuje przejawy dobrego user experience i designu poruszając się na różowym rowerze po ulicach Wrocławia. Czytaj więcej
Tagi: , , ,
  • Sethai

    Co do kosztów aktualizacji aplikacji mobilnej, nie muszą być one takie drogie. Wystarczy wybrać ścieżkę 3 (aplikacja webowa) i korzystając z czegoś co nazywa się „phonegap” i z taką stronkę webową można zamienić szybko na aplikację natywna (i nawet wykorzystać funkcje telefonu jak GPS, zyroskop, książka adresowa, kalendarz itd)

  • Nowy

    Obecnie w momencie tworzenia nowej strony lub też redesignu istniejącej strony dobrze zaprojektować całość w oparciu o podejście Responsive Web Design, zamiast tworzyć osobną wersję mobilną strony.