Strona główna » Projektowanie interakcji

Usuwanie – podstawowa technika dążenia do prostoty interfejsu

8 marca 2012 napisała Iga [ 6 odpowiedzi ] Drukuj wpis

Jedną z najczęstszych strategii rozwoju aplikacji, z jaką się spotykam, jest stałe dodawanie nowych narzędzi. W efekcie powstaje tzw. fatware – czyli software przeładowany funkcjonalnościami. Założenie jest takie, że im więcej potrafi oprogramowanie, tym lepiej. Niestety często okazuje się, że w trosce o zwiększenie kontroli użytkownika gubi się jego poczucie kontroli. A to ostatnie jest zdecydowanie ważniejsze. Do podobnego wniosku doszli twórcy Office 2007, stawiając sobie za cel zbudowanie poczucia eksperckości wśród nowych użytkowników oprogramowania (o czym możecie poczytać także na naszym blogu). O tym, jak zapewnić poczucie kontroli, Giles Colborne napisał z kolei książkę – Prostota i użyteczność – w której omawia 4 techniki dążenia do prostoty. Jedną z nich jest usuwanie.

Usuwanie

Najważniejszą sztuką w projektowaniu jest umiejętność wybrania tego, co rzeczywiście istotne dla użytkowników oraz zrezygnowania z tego, co „być może komuś kiedyś” będzie przydatne. Idealnie oddaje to cytat Antoine de Saint-Exupery:

Perfection is achieved, not when there is nothing more to add, but when there is nothing left to take away.

Ogranicz funkcjonalności do najbardziej potrzebnych

Usuwanie nadmiaru funkcji to najtrudniejsza technika dla większości producentów aplikacji, a jednocześnie najbardziej skuteczna w zakresie poprawy użyteczności fatware. Skupienie się na najważniejszych i najczęstszych scenariuszach użycia aplikacji często okazuje się bardzo korzystne dla użytkowników. Za przykład może posłużyć porównanie niegdyś popularnej wyszukiwarki AltaVista, z obecnie popularnym, minimalistycznym Google.

Dwa podejścia do wyszukiwarki - pełna opcji i minimalistyczna - Altavista i Google

Dwa podejścia do wyszukiwarki - pełna opcji i minimalistyczna - Altavista i Google

Nie projektuj dla jednostek

Jeśli na spotkaniu projektowym pojawi się pytanie – „A jak użytkownik będzie chciał…?”, odpowiedzcie sobie od razu drugim pytaniem – „a jak wielu użytkowników rzeczywiście będzie miało taką potrzebę?”. Nie projektuje się bowiem dla wyjątków, a jedynie wyjątki uwzględniając.

JustFabulous.com umożliwia użytkownikom sprawdzenie opinii o dopasowaniu butów w podziale na konkretne rozmiary. Jak często użytkowniczki będą miały realną potrzebę przefiltrowania tych informacji? Czy na pewno jest to niezbędna opcja? Czy nie wystarczy ogólna informacja o dopasowaniu rozmiarówki?

JustFab.com

JustFab.com

Co usuwać? Opcje dla bardzo zaawansowanych użytkowników, które są sporadycznie używane przez dość wąską grupę, wymagające specjalistycznej wiedzy, odległe od podstawowego celu aplikacji. Aby ułatwić sobie decyzje, warto rozmieścić funkcjonalności na poniższym diagramie. Opcje używane przez cały czas i wszystkich użytkowników to oczywiście tzw. „must-be”. Te wykorzystywane przez niewielu i rzadko są natychmiast do „odstrzału”. Jeśli aplikacja posiada dużo funkcjonalności używanych często, ale przez bardzo wąską grupę użytkowników, to prawdopodobnie mamy do czynienia z fatware – aby uszczęśliwić garstkę, unieszczęśliwiamy większość. Jeśli postanowimy zostawić takie opcje, powinny być one słabo wyeksponowane lub nawet ukryte.

źródło: http://contrast.ie/blog/swiss-army-knives/

źródło: http://contrast.ie/blog/swiss-army-knives/

Pozbądź się zbędnych słów

Każdy komunikat, tekst można napisać na tysiąc sposobów. Trzeba mieć jednak świadomość, że im dłuższa treść, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktokolwiek ją przeczyta. Dlatego długie opisy trzeba zmienić na krótkie, ale treściwe etykiety, a ich wagę podkreślić odpowiednim wyróżnieniem. Użytkownikom dostarczyć powinniśmy tylko tych informacji, które są mu rzeczywiście niezbędne. Poniżej dwa przykłady komunikatów o podobnej treści – który będziecie bardziej skłonni przeczytać przed kliknięciem „Close”?

źródło: http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/aa511267.aspx

źródło: http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/aa511267.aspx

źródło: http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/aa511267.aspx

źródło: http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/aa511267.aspx

Ogranicz ozdobniki i powtórzenia

Nadmiar ozdobników graficznych (linii, obrazków, ozdobnych wypuntkowań czy wyróźniających się przycisków akcji) tworzy szum informacyjny, który utrudnia percepcję interfejsu. Dobry interfejs kieruje uwagą użytkowników, prowadzi go za rękę i skupia uwagę na tych elementach, które w danym momencie są istotne. Niedobry projekt, taki jak poniższa strona restauracji Zizzi, to nadmiar elementów walczących o uwagę odbiorcy. A jak wiadomo – jeśli wszystko jest wyróżnione, to nic się nie wyróżnia.

zizzi.co.uk

zizzi.co.uk

Ogranicz opcje wyboru

Im więcej opcji wyboru i konieczności podejmowania decyzji dostarczamy użytkownikowi, tym większe prawdopodobieństwo, że decyzji tych nie dokona. Zjawisko te określane jest paradoksem wyboru. Lepiej więc ograniczyć ilość opcji do tych najbardziej popularnych, potrzebnych i typowych niż dostarczać całe spektrum możliwości. Mniej filtrów w wyszukiwarce, mnie pozycji na drop liście, mniej opcji w wizardzie – to zwykle mniej myślenia dla użytkownika. A w końcu naczelna zasada użyteczności to „don’t make me think!”.

Opracuj mądre, domyślne ustawienia

Sposobem na upraszczanie interakcji i ograniczanie ilości decyzji użytkowników jest stosowanie inteligentnych ustawień domyślnych. Przykładem takich ustawień będzie automatyczny wybór państwa w formularzu (np. na bazie geolokalizacji) lub najczęściej stosowanej pozycji na liście wyboru. Poniżej przykład formularza z CRM – dodając kontakt służbowy, przypisany do firmy, mamy automatycznie wybraną, najpopularniejszą opcję „mobile” przy telefonie czy „twitter” przy social media.

CapsuleCRM

CapsuleCRM

Ostrożnie z brzytwą Ockhama

Usuwanie narzędzi czy opcji z interfejsu, choć skuteczne, bywa także niebezpieczne. Jest bardzo cienka linia między prostotą i umiarem, a niedoborem funkcjonalności i brakiem poczucia kontroli. Bardzo obrazowy przykład podaje w swojej książce Giles Colborne. W jednej z wind postawiono na skrajną prostotę – zatrzymywała się ona domyślnie na każdym piętrze, pozbawiając pasażerów konieczności (ale i możliwości) użycia jakichkolwiek przycisków wyboru piętra.  Jednak ludzie potrzebują poczucia kontroli, spodziewają się użyć przycisku, aby wydać windzie polecenie – jedź na piętro 5. Bez tego czują się zdezorientowani i zagubieni, nie mając pewności, czy winda zawiezie ich na dane piętro, czy nie. Podobnie jest z aplikacjami – przesada lub nieadekwatność usuwanych narzędzi i opcji może doprowadzić do pogorszenia ich użyteczności.

źródło: http://www.flickr.com/photos/nrvica/22840347/

źródło: http://www.flickr.com/photos/nrvica/22840347/

 

Źródło:

Colborne, G. (2011) Prostota i użyteczność. Projektowanie rozwiązań internetowych, mobilnych i interaktywnych. Helion

Autorka

Iga Mościchowska

www: http://witflow.com
Managing Partner i UX Director w firmie WitFlow. Z zamiłowania projektant interakcji i badacz użyteczności, z wykształcenia socjolog. Szkoli, wykłada na AGH, występuje na konferencjach branżowych. Pracowała m.in. dla marek: Amica, Agora, eBay Classifieds, Egmont, Maspex Wadowice, MSZ, Polskapresse, PWN.pl, Vattenfall, a także dla licznych startupów. Czytaj więcej
Tagi: , , , ,
  • http://about.me/krzysztof-spilka Krzysztof Spilka

    JustFabulous.com nie istnieje od dawna, teraz to justfab.com. To właśnie mankament książek – trzeba zwracać uwagę na przedawnione źródła i starać się w takim wypadku odnajdywać w sieci inne przykłady. Artykuł ok, za tłumaczeniami Heliona nie przepadam, ale chyba się zdecyduję na Colborne’a.

  • http://witflow.com Iga

    Krzysztofie – faktycznie popełniłam błąd w adresie, to dlatego, że marka nadal nazywa się JustFabulous. Nie jest to przykład z książki – wszystkie pokazane przez mnie przykłady (poza windą) są autorskimi przykładami znalezionymi w sieci – jak w każdym moim artykule.

  • http://www.webaudit.pl/blog/ Robert Drózd

    @Krzysztof: polecam zdecydowanie – ja Simple & Usable mam od chwili premiery na Kindelku, jedna z bardziej otwierających oczy lektur.

  • http://ui.blox.pl Marek Kasperski

    Usuwanie nadmiaru jest ważne, aczkolwiek – jak pisał William Blake: „Nie wiesz kiedy dość, kiedy nie wiesz, kiedy za dużo. Przesada wiedzie do pałacu mądrości!”.

    Usuwanie, minimalizm, podstawowe funkcje, to pewna filozofia tworzenia produktów. First mobile, to filozofia, która współgra z tym kierunkiem. Jednak jest też druga strona medalu i inne szkoły, jak Spool, który pisał, że użytkownicy korzystają z 10% funkcji – sęk w tym, że każdy z innych 10%. Rynek jest szeroki – pomieści produkty jednofunkcyje – jak Twitter – i te bardziej skomplikowane, jeśli tylko te będą zaspokajały faktyczne potrzeby.

    Dobrą lekcją myślenia na te tematy są chociażby serwisy utrzymujące się z kont Pro opłacanych rzez użytkowników. Statystycznie grupa ta oscyluje wokół 5%. Sęk w tym, że te 5% użytkowników korzystających ze specyficznych funkcji utrzymuje cały serwis.

    Reasumując: „Nie wiesz kiedy dość, kiedy nie wiesz, kiedy za dużo”.

  • http://witflow.com Iga

    @Marek – jasne, strategia usuwania nadmiaru może być zgubna, szczególnie jeśli usunie się nie to, co trzeba ;) Ale z moich obserwacji wynika, że strategia „dodajmy to, bo X powiedział, że tego potrzebuje” prowadzi do jeszcze większej zguby.

    Panuje takie przekonanie, że jeśli nawrzucamy do aplikacji wszystko, co nam tylko do głowy przyjdzie i zrealizujemy każdą zachciankę naszych użytkowników, to będzie ona naprawdę użyteczna. I potem powstają funkcjonalności, z których nie korzysta nawet osoba, która o nie poprosiła (autentyczny case jednej z firm, z którą miałam okazję współpracować).

    Generalnie po raz kolejny trzeba się odnieść do starożytnej idei złotego środka. Problem w tym, że nikt dokładnie nie wie, gdzie znajduje się akurat jego złoty środek ;)

  • http://ui.blox.pl Marek Kasperski

    Iga,
    pierwsze dwa akapity, w których piszesz, to faktycznie dość często spotykana sytuacja. Jej źródłem najczęściej jest brak strategii.

    Trzeci akapit, który odnosi się do tezy Arystotelesa, czyli koncepcji złotego autorstwa wyżej wspominanego, właśnie w tym jest kłopotliwy, w czym ten kłopot dostrzegł Blake :)