Strona główna » Projektowanie interakcji

Proces projektowy w różnych typach organizacji – cz.II., czyli jak się projektuje dla klienta zewnętrznego

20 grudnia 2012 napisała Barbara [ Brak odpowiedzi ] Drukuj wpis

Niedawno opublikowałyśmy pierwszą część rozmów z projektantami UX, o tym jak przebiega proces tworzenia nowych produktów w ich organizacjach. Były to firmy, które stale rozwijają swoje własne projekty. Dzisiaj spójrzmy na proces projektowy z punktu widzenia specjalistów, którzy projektują dla zewnętrznych klientów.

Jak się projektuje dla kogoś?

W przypadku firm tworzących rozwiązania dla zewnętrznych klientów proces projektowy jest jeszcze bardziej zróżnicowany niż w firmach rozwijających swoje produkty. Warunkowany jest przede wszystkim dwoma czynnikami – czasem i budżetem.  Ale również sama pula możliwości i stosowanych narzędzi nie jest taka sama -  tak naprawdę, każdy z omówionych procesów jest inny! Mamy tu do czynienia zarówno z całościowym procesem, który stawia UX jako najważniejsze ogniwo działu produktowego, iteracyjnym procesem tworzenia nowych projektów w ścisłej komunikacji z klientem oraz wymuszonym przez rynek reklamy superszybkim podejściem.

UX jako budowanie produktu

Adam Plona – NextWeb Ventures

W NextWeb Ventures szeroko pojęty UX zajmuje centralne miejsce w procesach budowania każdego nowego produktu lub rozbudowywania istniejących. Osoby zajmujące się projektowaniem doświadczeń są u nas odpowiedzialne za dużo szerszy wachlarz elementów aniżeli tylko prototypowanie czy testy z użytkownikami.
Projektanci UX są centralnym ogniwem działu produktowego. Ten dział zajmuje się strategią rozwoju istniejących produktów, budowaniem koncepcji nowych serwisów (model biznesowy i produktowy), ich prototypowaniem, implementowaniem i wdrażaniem. Osoby odpowiedzialne za UX są więc z każdym projektem przez cały czas jego ewolucji, niejako koordynują jego powstawanie. Oczywiście nie programują, nie redagują treści, nie zarządzają społecznościami, itp. Jednak koncepcja funkcjonowania każdego z tych obszarów jest ściśle związana w naszej organizacji właśnie z działem produktowym (UX).

(…)W dobie głębokiej specjalizacji różnych profesji związanych z wytwarzaniem produktów internetowych, jestem przekonany, że jedynym łączącym je ogniwem, które jako jedyne jest w stanie spojrzeć na cały produkt z lotu ptaka, od początku do końca zadbać o doświadczenie użytkownika i budowanie wartości jest właśnie dział UX.

Różnorodnie i pod presją czasu

Ewelina Kroczek i Diana Sarlińska, Pride&Glory Interactive

Diana: Są projekty, w których pracujemy od momentu spłynięcia briefu, przez prace koncepcyjne, strategiczne, oczywiście projektowanie, aż do wdrożenia i utrzymania serwisu czy aplikacji, a także ewentualnych badań z użytkownikami. Są też oczywiście projekty które po prostu konsultujemy „na szybko”. To po prostu specyfika pracy w agencji. W momencie kiedy mamy dosłownie kilka dni na odpalenie czegoś, fizycznie nie ma czasu na więcej.

Ewelina: Proces projektowy w naszej agencji to zazwyczaj jednorazowe przejście przez ścieżkę: analiza problemu -> strategia -> pomysł kreatywny -> makietowanie -> projekt graficzny -> development -> wdrożenie.

Trzy pierwsze elementy procesu zachodzą równocześnie i zmierzają do wypracowania spójnej koncepcji odpowiadającej na brief klienta. (…) Makiet używamy jako narzędzi do komunikacji na linii klient-agencja, a także w ramach zespołu, do wypracowania ostatecznego kształtu projektu. Zaakceptowana makieta to mniej więcej połowa drogi. Z uwagi na to, że jako projektanci mamy sporą wiedzę o projekcie, bo uczestniczymy w nim od początku, pomagamy wdrażać innych członków zespołu. Konsultujemy grafikę, uzgadniamy rozwiązania, pomagamy z bieżącymi problemami. (…)

Projekty w agencjach mają stosunkowo krótkie życie, liczone zazwyczaj długością kampanii. Po wdrożeniu przychodzi czas na pomiar efektywności i niezbędną optymalizację. W przeważającej ilości przypadków nie ma jednak mowy o badaniach, stopniowym rozwijaniu produktów czy podejściu iteracyjnym. Agresywny rynek reklamy domaga się cały czas nowego, świeżego produktu.

Diana: Przetargi, kampanie, projekty na wczoraj – to wszystko sprawia, że w agencji ciężko mówić o stałym procesie projektowym, pracujemy przede wszystkim nad tym by każdy projekt miał swojego UXowca, który się nim opiekuje na każdym etapie prac.

Zwinność i kreatywna dżungla

Emi Maj, Applicake

W Applicake użyteczność pojawia się w projektach natychmiast, od momentu podjęcia współpracy z klientem, i trwa niemal do końca – kiedy wypuszczamy produkt na rynek. Czyli… miejsce na UX jest zawsze:)! Z powodzeniem wykorzystujemy metodologię LeanUX, która zyskuje coraz większą popularność na świecie i doskonale się sprawdza w firmie programistycznej, która pracuje „agile’owo”.

(…) Na początku budujemy podstawową wersję aplikacji (czyli MVP). Nie wymaga to tworzenia skomplikowanych funkcjonalności, a co za tym idzie, wielostronicowych scenariuszy użytkowania. Aby zminimalizować koszty i w krótkim czasie wytworzyć oprogramowanie wysokiej jakości, pracujemy intensywnie i do minimum zmniejszamy dokumentację. Proces składa się z trzech kolejnych etapów: użyteczność, grafika i implementacja, ale nie są to niezależne od siebie działania. Zdarza się, że projektant czy grafik pracuje niemal jednocześnie z programistą, co daje możliwość szybkiej weryfikacji i ewentualnej zmiany.

(…) Jeśli ktoś lubi dopracowane do perfekcji mockupy, szczegółowe scenariusze i wielokrotne badania z użytkownikami to w Applicake tego nie znajdzie… tu panuje „kreatywna dżungla”:) Każdy może coś zaproponować, podpowiedzieć swój pomysł lub konstruktywnie skrytykować inny. Praca oparta jest na ciągłej wymianie spostrzeżeń, dobrej komunikacji, wielokrotnym testowaniu małych części software’u.

Etapy i częste iteracje

Krzysztof Podruczny, WitFlow

Proces projektowania rozpoczynam od wnikliwego zapoznania się z briefem i wypisaniem pytań, które nasuwają mi się po jego lekturze. Następnie rozmawiam z klientem i staram się uzyskać odpowiedzi, które pozwolą mi dogłębniej zrozumieć specyfikę produktu i stojące za nim założenia. W dalszej kolejności wspólnie z zespołem generujemy pomysły pomocne w rozwiązaniu problemu projektowego. W trakcie burzy mózgów często szkicujemy możliwe rozwiązania i wybieramy najlepsze z nich.

Kolejny etap to projektowanie. Zdarza się, że gdy utknę w pewnym miejscu lub mam problem z wyborem optymalnego rozwiązania, to proszę innych projektantów z WitFlow o konsultacje. To wnosi powiew świeżości do projektu i szybko popycha prace naprzód.

Projekt realizowany jest najczęściej w etapach, które na bieżąco konsultuję z klientem. Dzięki temu mogę szybko wprowadzić poprawki, a klient widzi postępujące prace. Gotowe makiety najczęściej przekazuję prosto do grafika, lecz wzrasta świadomość klientów i coraz częściej zdarzają się także badania prototypu. Najczęściej są to szybkie testy z 5-6 użytkownikami, które pozwalają zweryfikować projekt i wprowadzić niezbędne poprawki.

 

Mam nadzieję, że te charakterystyki procesów pozwolą Wam rozeznać się w stylach pracy w różnych organizacjach. A jak wygląda proces projektowy w Waszych organizacjach?

Już w styczniu dowiecie się, jakie są zalety i wady pracy w każdej z tych organizacji.

 

Autorka

Barbara Rogoś-Turek

www: http://witflow.com
Managing Partner i Research Director w WitFlow. Trenerka, prelegentka, propagatorka projektowania użytecznego i budzącego pozytywne emocje. Ewangelistka pracy grupowej. Po godzinach wyszukuje przejawy dobrego user experience i designu poruszając się na różowym rowerze po ulicach Wrocławia. Czytaj więcej
Tagi: , ,