Strona główna » User experience

Jak być modnym UXem w 2013 roku?*

2 stycznia 2013 napisała Iga [ 12 odpowiedzi ] Drukuj wpis

My UXy, musimy trzymać rękę na pulsie i stale być na czasie. W tak dynamicznej branży nie jest to wcale łatwe. Poniższa ściągawka przyda się wszystkim projektantom, którzy w rozpoczynającym się 2013 roku chcą być modni.

1. Twórz dla klienta, nie użytkownika

Modne terminy UX

Zapomnij o usability, zapomnij o user experience. Użytkownik jest passé. User jest odhumanizowany, nie ma twarzy, jest tłumem. Nazwijmy go klientem, to rozwiąże wszystkie nasze problemy. To kompletnie inne myślenie o projektowaniu. Customer to człowiek z krwi i kości, w przeciwieństwie do użytkownika. User experience to tylko całość doświaczeń, jakie użytkownik ma w trakcie korzystania z danego produktu. Customer experience to z kolei aż całość doświadczeń, jakie klient ma w trakcie relacji z dostawcą produktu. To zupełnie nowa jakość!

2. Projektuj wszystko

Kiedyś byłeś architektem informacji, specjalistą ds. użyteczności. Potem zostałeś projektantem interakcji, a nawet projektantem UX. Ale to wszystko już stare, to już było, to pikuś, teraz zajmujesz się service design! To nic, że masz raptem rok doświadczenia w projektowaniu i nie znasz się kompletnie na branży, dla której projektujesz usługę. Ale znasz się na service design, przeczytałeś każdą prezentację na Slideshare. Projekowanie interfejsu to dla Ciebie zbyt małe wyzwanie, toż każdy głupi to potrafi. Projektuj usługi!

3. Myśl o projektowaniu, nie projektuj

Design thinking comic (c) merketoonist.com

Pamiętasz jeszcze user-centered design? Dawno, dawno temu mówiono tak, wiem że parskniesz śmiechem, na human-centered design. Ale to w zamierzchłych czasach. Teraz robisz to, jak IDEO. Kto by sobie głowę zawracał makietami i tworzeniem faktycznych rozwiązań? Teraz zajmujesz się myśleniem, a twoją metodyką pracy jest design thinking. Bo wcześniej, w UCD, nie było myślenia, nie było badań z użytkownikami, iteracji ani prototypowania. Na szczęście pojawiło się design thinking. Uff.

4. Używaj akronimów

CIT, FGI, IDI, NPS – i od razu jest +10 do lansu. Bez tego tłumaczenie naszym rodzicom i ciociom, czym się zajmujemy, było stanowczo za łatwe.

5. Mów po angielsku

Cognitive walkthrough, rapid prototyping, insajty, taczpojnty – kolejne +10 do lansu. Wędrówka poznawcza? Prototypowanie? Punkty styku? Ale to takie… zwyczajne.

6. Rysuj i opowiadaj

Po co Ci komputer? Wystarczy ołówek, mazak (koniecznie Sharpie) i karteczki post-it. Zapomnij o projektowaniu interfejsu, to zabawa dla informatyków. Zajmij się storytelling, role-playing, customer journey, visual thinking – bo rysunki to gwarancja kreatywnego myślenia. A poza tym bądźmy szczerzy, po co zawracać sobie głowę skomplikowaną strukturą, logicznym problemem w procesie czy zbyt dużą ilością przycisków akcji na ekranie? Lepiej zająć się opowiadaniem o wędrówce użytkownika (tfu, klienta!)i rysowaniem ludzików.

A na koniec polecam króciutki wykład Dana Saffera, który tłumaczy dlaczego powinniśmy wszyscy przestać zajmować się designem, a zająć się design thinking (it’s easy money, baby!).

* Wszelki sarkazm w pełni zamierzony. Autorka, na przekór obecnym trendom, nie widzi sensu w tworzeniu nowomowy, woli po prostu robić dobre projekty – jest bardzo niemodna.

Autorka

Iga Mościchowska

www: http://witflow.com
Managing Partner i UX Director w firmie WitFlow. Z zamiłowania projektant interakcji i badacz użyteczności, z wykształcenia socjolog. Szkoli, wykłada na AGH, występuje na konferencjach branżowych. Pracowała m.in. dla marek: Amica, Agora, eBay Classifieds, Egmont, Maspex Wadowice, MSZ, Polskapresse, PWN.pl, Vattenfall, a także dla licznych startupów. Czytaj więcej
Tagi: , , , , , , ,
  • http://www.facebook.com/filip.witkowski.5 Filip Witkowski

    Brawo! :-D

  • Adam

    ‘Projektowanie UX’ też bym wrzucił do tego worka. :) Koniec końców i tak projektujemy interfejsy, ich wygląd i działanie. Doświadczenia (UX) takie czy inne to cel a nie produkt. 

  • http://www.facebook.com/iga.moscichowska Iga Mościchowska

    Jeśli już, to pasowałoby na rok 2011 czy nawet 2010 ;)

  • Adam

    O tym nie pomyślałem ale fakt :)

  • http://www.facebook.com/michal.kokocinski Michał Kokociński

    Ja już jestem ze swoją pracą w 2014 roku, nic nie rysuję, nic nie projektuję, chodzę tylko po biurze macham rękami i dzwonie ze swojego iPhona 6 sprowadzanego z Chin – to się nazywa być modnym :)

  • Radek

    Iga! Bombowe :)

    To za dwa lata będzie to coś w stylu „life design”

  • http://www.facebook.com/iga.moscichowska Iga Mościchowska

    To się chyba nazywa trendsetting ;)

  • http://naodwrot.com/ Oskar Szymczyk

    a propo uzywania angielskich słów 
    „Managing Partner i UX Director w firmie WitFlow.”  ;)
    (wspólnik i dyrektor brzmi tak zwyczajnie)

    P.S. Sarkazm w pełni zamierzony :P

  • zuza

    Z tym mowieniem po ang. to nie jestem przekonana..czy ludzie robia to dla lansu czy po prostu z lenistwa. wiekszosc literatury z HCI jest jednak po ang. Ja sama czasami czuje sie bardzo zawstydzona bo nie do konca wiem jak polskie srodowiko projektantow UX tlumaczy niektore sformulowania na jezyk ojczysty (sama pracuje i mieszkam poza pl). 

  • f

    no ale jak to sie tlumaczy.. jest ux designer i ui designer ale w praktyce oznaczaja co innego.

  • @dev_e_lopment

    5. Mów po ąngielsku – insajty , taczpojnty ???? to raczej angielski nie jest – polski też nie…

  • http://uxpoint.pl/blog/ Bartek UXpoint.pl

    W 2014 roku UCD zamieniamy na CCD (conversion centered design).